29 lutego 2008 „U Fukiera” już po raz siódmy odbył się Sabat Czarownic, zorganizowany przez Dorotę Wróblewską, właścicielkę domu mody Forget-me-Not oraz Magdę Gessler, czarodziejkę smaków.
- Nigdy nie mamy czasu dla swoich koleżanek, bo jesteśmy bardzo zapracowane. Po pierwsze jest to spotkanie towarzyskie, a po drugie prawdziwa charytatywna impreza – powiedziała Dorota Wróblewska, zapytana o ideę zlotu. - Jest radośnie i kolorowo, są pogaduszki i plotki. Po takim zlocie nikt nie powie, że czarownice nie mają dobrych serc.
Współczesne czarownice są odważne, pewne siebie, spełnione zawodowo... Nic więc dziwnego, że na sabat przybyły znane aktorki, piosenkarki oraz kobiety biznesu – między innymi Małgorzata Niemen, Lidia Popiel, Dorota Deląg, Ewa Pacuła, Dominika Gawęda, Iza Kopeć, Ewa Kuklińska, Małgorzata Manteska i Magdalena Wołłejko.
Zgodnie z założeniem panie nie rzucały zaklęć, ani nie wyrządzały nikomu krzywdy. Wręcz przeciwnie – była to impreza dobroczynna. Każda czarownica przy wejściu opłaciła „miotłowe”, a później mogła jeszcze wziąć udział w charytatywnej loterii. Pieniądze z zabawy zostały przeznaczone na ratowanie ciężko chorej Zary oraz innych zwierzaków z Azylu Pod Psim Aniołem.
- Nigdy nie mamy czasu dla swoich koleżanek, bo jesteśmy bardzo zapracowane. Po pierwsze jest to spotkanie towarzyskie, a po drugie prawdziwa charytatywna impreza – powiedziała Dorota Wróblewska, zapytana o ideę zlotu. - Jest radośnie i kolorowo, są pogaduszki i plotki. Po takim zlocie nikt nie powie, że czarownice nie mają dobrych serc.
Współczesne czarownice są odważne, pewne siebie, spełnione zawodowo... Nic więc dziwnego, że na sabat przybyły znane aktorki, piosenkarki oraz kobiety biznesu – między innymi Małgorzata Niemen, Lidia Popiel, Dorota Deląg, Ewa Pacuła, Dominika Gawęda, Iza Kopeć, Ewa Kuklińska, Małgorzata Manteska i Magdalena Wołłejko.
Zgodnie z założeniem panie nie rzucały zaklęć, ani nie wyrządzały nikomu krzywdy. Wręcz przeciwnie – była to impreza dobroczynna. Każda czarownica przy wejściu opłaciła „miotłowe”, a później mogła jeszcze wziąć udział w charytatywnej loterii. Pieniądze z zabawy zostały przeznaczone na ratowanie ciężko chorej Zary oraz innych zwierzaków z Azylu Pod Psim Aniołem.
