„U Fukiera” – osiemnaste urodziny
W sobotę, 14 marca 2009, odbyły się huczne, osiemnaste urodziny restauracji „U Fukiera” należącej do Magdy Gessler. Znana Restauratorka, Kreatorka smaku, zapachu i stylu zaprosiła gości do świętowania w niezapomnianym, cygańskim klimacie. Pojawiło się wielu znamienitych gości a wśród nich m.in.: Szymon Majewski, Jacek Żakowski, Iwona Pavlovic, Anna Popek, Marcin Tyszka czy Dawid Woliński. Nie zabrakło partnerów biznesowych Magdy i współwłaściciela restauracji – Piotra Gesslera, a także jej rodziny: męża Waldemara, córki Lary i syna Tadeusza.
Bawiono się na patio w temperaturze niskiej, ale niesłychanie wysokiej. W przepięknej scenerii. Stołu uginały się od staropolskiego jadła. Podano bigos, żurek wielkanocny, schaby pieczone marynowane miodem pitnym, nadzwyczajne mielone – według niektórych – najlepsze w mieście, białą i wędzoną kiełbasę w kajzerce. Śledź z lubczykiem odwiedzany był przez gości wielokrotnie.
Do tańca przygrywał zespół „Cygańskie Czary” Eleny Rutkowskiej. Jacek Rakowiecki wygłosił przepiękne, wzruszające przemówienie, po którym na Magdę Gessler, jej męża Waldemara Kozerawskiego i wszystkich gości spadł deszcz płatków róż.
Punktem kulminacyjnym był oczywiście wielki tort stworzony specjalnie dla „Fukiera” – różany Tet a tet. Absolutna rewelacja! Tort kir royal też znikł w mig. „Osiemnastka” trwała do białego rana. Na wyjście każdy otrzymał babę… wielkanocną.
Każdy gość, który w sobotę, odwiedził restaurację Magdy Gessler na Rynku Starego Miasta w Warszawie, przywitany został lampką Tokaja i grzanką z fois gras lub kieliszkiem śliwowicy z kanapką z pieczystym.
Imprezę, na zlecenie Magdy Gessler, zorganizowała Testa Communications.
Przemówienie Pana Jacka Rakowieckiego z urodzin Fukiera:
Szanowni Państwo,
Czekaliśmy dość długo na tę chwilę. Jedni pół tysiąclecia, bo właśnie mija 500 lat od chwili gdy niejaki Grzegorz Korab - w miejscu, gdzie się znajdujemy - uruchomił handel win.
Młodsi z nas czekali tylko od lat 300, gdy dom ten przejęła rodzina Fukierów.
Wszyscy jednak ze szczególnym natężeniem czekaliśmy od lat 18, by doczekać wreszcie do tej chwili, gdy Magda Gessler stanie się pełnoletnia – ze wszystkimi tego błogosławionymi dla nas skutkami.
Owszem, zdaję sobie sprawę, że istnieją potwarcy, którzy twierdzą, jakoby Magda była już od dawna pełnoletnia, że jakoby ma już lat 19, lub nawet – o zgrozo – że skończyła wręcz lat 21. Odpowiem im: w waszej pozbawionej smaku podłości jest ziarno prawdy, które wydać może wbrew waszym plugawym gustom plon stukrotny.
Zacząłem bowiem badać historię tego miejsca w księgach i na 600 stronach poświęconych mu w internecie, by ustalić, co następuje:
„Tu dawniej uczęszczała szlachta na posiłek, stąd magnaci do swoich stołów brali kosztowne nektary” - pisał w „Encyklopedii Staropolskiej” Zygmunt Gloger: - „Tu wysokiego urodzenia i stopnia, głośni w kraju mężowie, w skromnem odzieniu zwiedzali skrycie głośny w Polsce zakład”. Rozglądam się po zgromadzonych tu dziś gościach i stwierdzam: nic się nie zmieniło! „Podanie głosi – pisze dalej Gloger - jakoby na dębowiej ławie u Fukierów siedział niegdyś i Jan Sobieski. Później byli tu gośćmi Wincenty Pol, Syrokomla, Zygmunt Kaczkowski, Matejko, Siemiradzki, wreszcie Don Carlos i szach perski Nasr-Eddin.”
Patrzę znowu w nieodległą przeszłość i z pamięci mogę wymienić jeszcze więcej koronowanych głów (od księżnej Sary do królowej Zofii), artystów (od Romana Polańskiego przez Nicka Cave’a po Catherine Denevue) i polityków (od Henry Kissingera przez Izzaka Rabina po George’a Busha i Jose Marię Aznara).
Zaglądam znów do internetu i znajduję na stronach obcojęzycznych niezwykłe świadectwa popularności tego miejsca w całym świecie. Oto garść cytatów, które – dla zachowania pełnego obiektywizmu - podaję w tłumaczeniu elektronicznym:
„Zapewne najbardziej znanych restauracji w Polsce. Fukier znajduje się na Rynku Głównym w warszawskiej Starówce. Fukier pozytywnie wiele głów państw, tantiem i niestety nawet Naomi Campbell. Niezwykły układ tworzy dość ekscentryczny obiadem ale jedzenie jest najwyższej klasy... tak jest rachunek”.
„Istnieje mówienia papugą w klatce, i świece zdobią wszystkie dostępne półce (czasami ustawić niebezpiecznie blisko Diners łokciach). Żywność jest Light staropolskiej”.
„Gorąco polecamy Fukier do naszych klientów, którzy nie myślą wydatki trochę więcej doświadczenia niesamowita atmosfera jadalnia. Rezerwacja jest niezbędna, więc jeśli chcesz nam książki tabeli na Fukier, należy dodać do swojej listy trasę. Znajdziesz na niej wiele różnych piwnicy pokoje, wszystkie z ich niepowtarzalnego charakteru. Żywność jest fachowo gotowane, pracownicy są fantastyczne i tak jest jego lokalizacja, w samym środku Rynku Starego Miasta. W idealnym Warszawa przerwy, spróbuj Gessler.”
Są też głosy poszczególnych internautów-podróżników:
„I've just wrócił z Warszawy i będziemy jedli w Fukiers na 1 noc i loved it! restauracji jest zachwycający. Było to specjalne okazje tak did'nt uwadze rozpryskiwania obecnie jest to drogie w porównaniu do większości innych restauracjach w Polsce, ale jestem pewien nie dostać nadpłata i personel był bardzo miły. Pracuję w dobrej restauracji w Manchesterze i jestem trochę żywności snob, ale można uczciwie powiedzieć, że wszystko, co zjadł korzystają w Warszawie”.
Szanowni Państwo,
Urocza bezpretensjonalność tych cytatów, tej elektronicznej polszczyzny – prawdziwej „liqua franca” naszych czasów, pozwoliła mi na zrozumienie skąd biorą się potwarze, o których mówiłem na wstępie.
Skoro bowiem od 500, od 300 i od 18 lat miejsce to promieniuje gastronomicznie, alkoholicznie, estetycznie, społecznie, politycznie i etycznie na cały kraj, całą Europę i cały świat...
Skoro mimo zmiejących się właścicieli – od Koraba przez Fukierów po Gesslerkę – nie tylko trwa ale i potężnieje jego czar i ranga, odpowiedź może być tylko jedna: REINKARNACJA
Jak mówi Wikipedia jest to cykl śmierci i ponownych narodzin dusz ciągnący się aż do pełnego zjednoczenia z absolutem. Jakkolwiek nie można bezpośrednio sterować procesem przechodzenia do następnego wcielenia, to o jego kierunku decyduje indywidualna KARMA danej duszy. Stąd poprawianie własnej karmy poprzez dobre uczynki skutkuje wcieleniem się po śmierci w lepszy byt. Krąg reinkarnacji może być przerwany dopiero po osiągnięciu oświecenia, które wiąże się z całkowitym oczyszczeniem karmy.”
Nie zastanawia Państwa, że w reinkarnacji kluczowym pojęciem jest słowo: KARMA?
Tak! Bingo! Kuchnia naszej dzisiejszej gospodyni to nie prostackie jedzenie, to nie zwykłe żarcie. Jeśli tu przychodzimy – jedni od 500, inni od 300, a wszyscy od co najmniej 18 lat - to dla głębszych niż czysto smakowe jej walorów. Jeśli kochamy Magdę, to nie tylko dlatego, że jest wybitną kreatorką smaków, zapachów i obrazów. Tylko dlatego, że dzięki jej sztuce – patrząc na nią, jedząc, pijąc, mówiąc, myśląc – jesteśmy z każdym kęsem i z każdą chwilą bliżej ABSOLUTU.
A Magda - choć naprawdę kończy w dzisiejszym swoim wcieleniu cudowne 18 lat – w rzeczywistości absolutnej stanowi reinkarnację tego, co od conajmniej 300 lub od 500 lat, ba, śmiem twierdzić, że początku świata - stanowi o sensie i smaku życia. Jej KARMA, karma Magdy Gessler, pozwala nam żyć, nie zwątpić w sens życia i z każdym kęsem odkrywać je na nowo.
